Wstajesz rano, 5.30 idziesz na plażę na spacer, który nie zapowiada się widowiskowo, ponieważ wszędzie jest mgła …

Idziesz i cieszysz się, że plaża jest pusta, bo kto normalny wstałby tak rano i jeszcze w taką pogodę. Po krótkim spacerze i biegu zerkasz przez ramie i … okazuje się, że przyroda zrobiła Ci niezwykłą niespodziankę.

Twoim oczom ukazuje się „Biała Tęcza”, znana również jako „fog bow,” jak podaje wikipedia to interesujące i rzadkie zjawisko atmosferyczne, które można zaobserwować w specyficznych warunkach pogodowych.
W przeciwieństwie do klasycznej tęczy, Biała Tęcza powstaje w wyniku załamania światła słonecznego na kroplach deszczu. Biała Tęcza tworzy się, gdy światło przechodzi przez bardzo małe kropelki wody zawieszone w powietrzu, typowe dla mgły. Zjawisko to jest znacznie rzadsze i mniej kolorowe, co nadaje mu bardzo charakterystyczną, eteryczną biel. Uwierzcie spotkanie Białej Tęczy nad morzem to niezwykłe i magiczne doświadczenie.
Nad morzem warunki do powstania białej tęczy są szczególnie sprzyjające, zwłaszcza w chłodne poranki, gdy ciepła woda paruje i styka się z chłodniejszym powietrzem, tworząc gęstą mgłę. Ta mgła, unosząca się nad powierzchnią wody, staje się idealnym środowiskiem do formowania się białej tęczy. Gdy światło słoneczne przenika przez mikroskopijne kropelki wody, ulega ono dyfrakcji i rozproszeniu, co prowadzi do powstania szerokiego, białego łuku – To takie naukowy bełkot, ale tak prawdopodobnie powstaje Biała Tęcza.
Mówię Wam mistyczne zjawisko!